PANI W.

HomeO mnieKontakt
 
Tatry Zachodnie 4-6.IX.2015
September 7th, 2015 6:54 pm
Na początek: trasa pks-em Łódź-Zakopane a potem busem do Kir.
Na miejscu jesteśmy z Aszumi o 9 rano i zaczynamy naszą wędrówkę. Hasło przewodnie wyjazdu: "Spoko... przejaśnia się!"

 

Dolina Kościeliska

 

Pogoda deszczowa więc turystów jak na lekarstwo...

Nie wiem co mnie podkusiło, żeby zgodzić się na szalony pomysł pójścia do... Jaskini Mylnej...   Widok spod wejścia do jaskini   Po drodze spotkałyśmy pewnego sympatycznego Hiszpana (imienia nie jestem w stanie sobie przypomnieć), który zaczął z nami rozmawiać i dopytywać dokąd się wybieramy, po czym postanowił pójść razem z nami! Jestem bardzo ciekawa w którym momencie zaczął żałować tej decyzji...   Zdjęć z jaskini nie będzie ponieważ była to akurat ostatnia rzecz o jakiej wtedy myślałam. Domyślałam się, że będzie wąsko, zimno i trzeba będzie się przeciskać
Beskid Niski (2014) czyli...
August 30th, 2015 12:56 pm

O tym, jak bardzo może przerażać sam dźwięk płynącej rzeki.


Zdjęcia przez cały wyjazd robione były "kalkulatorem"... nie powalają jakością.
Dlaczego Beskid Niski?
Tak naprawdę złożyło się na to parę czynników. Po pierwsze, rajd, na który zapisałyśmy się z Aszumi (w Tatry słowackie) został odwołany w ostatniej chwili i stwierdziłyśmy, że skoro przygotowałyśmy się mentalnie na wyjazd to trzeba jechać, choćby same, na własną rękę. Potem pomyślałyśmy, że nie mamy zbyt dużo urlopu (raptem 3-4 dni) i może pojechać jednak gdzieś bliżej, żeby nie tracić czasu na dojazd. Na dodatek Aszumi już wcześniej kupiła sobie mapę
Viva L'Italia! Part 2
August 9th, 2015 10:02 pm

Włosi są narodem specyficznym. Z jednej strony otwarci, towarzyscy - miłośnicy dobrego jedzenia i wina (do jakości których w żaden sposób doczepić się nie można). Dalszy ciąg tej historii będzie opowiadał jednak głównie o innym obliczu Włoch...


Jak już wspominałam, jakieś 200 km od Rzymu nawalił nam samochód więc postanowiliśmy zaprowadzić go do włoskiego mechanika (uprzednio zdobywając namiary na recepcji kempingu). Nie było innego wyjścia.
Z samego rana pojechaliśmy parę kilometrów do sąsiedniego miasteczka i znaleźliśmy warsztat gdzie pracuje niski, pękaty Luigi (Pan W. wszystkich Włochów tak nazywa). Byliśmy przygotowani na to, że ani jednego słowa po angielsku nie zna ( jak się okazało, słusznie),
Dzień w którym zostałam Panią W. (27.06.2015)
August 3rd, 2015 11:00 pm

To naprawdę pomaga na stres! ...jeden włos odsta
Viva L'Italia! Part 1
July 27th, 2015 4:04 pm

Wakacje, urlop czy podróż poślubną można spędzić na wiele różnych sposobów.

Można wybrać się na wycieczkę organizowaną przez biuro podróży i wypoczywać w eleganckim hotelu z basenem popijając darmowe drinki. Zawiozą, przywiozą, nakarmią... i o nic nie trzeba się martwić!
Jest też inna opcja. Można pojechać starym (18 letnim) samochodem w podróż do kraju, w którym ogólnie jest dużo drożej niż w Polsce... najlepiej przez góry. Na brak wrażeń nie można wtedy narzekać. Ale nie uprzedzając faktów... jedziemy do Włoch!
Na początek Nyul (Węgry) - jedno z miejsc do którego zawsze wracamy jak do domu

                                                                                                                                                                                                                             
Pani Walczak Pani Walczak Pani Walczak Pani Walczak
Pierwsze wakacje z bliźniakami
Kącik dla bliźniaków
(Narko) Szydełko
Listopadowy Berlin
"Zaćmienie" - Paleta.
Jaki kolor ma morze?
Pani W nad polskim morzem
Lato - Pejzaż malowany Ziemi Łódzkiej.
Rowerem dookoła Zalewu Sulejowskiego
Jak to się robi? Część 2: Linoryt
Beskid Mały: Drwale i jaskiniowcy.
Wystawa Stowarzyszenia Artystów "Młyn" we Włocławku
Smreczyński
Jak to się robi? Część 1: Skarpetki
Słoiczkowy upgrade
Epic Love
ROMA (04-06.XII.2015)
Mountains Lover
Jak zorganizować wesele... i nie wydać fortuny
Ekspresji i liryki ciąg dalszy
Tatry Zachodnie 4-6.IX.2015
Beskid Niski (2014) czyli...
Viva L'Italia! Part 2
Dzień w którym zostałam Panią W. (27.06.2015)
Viva L'Italia! Part 1